14lipca

Dwie drogi

Ja (Roman) i Wojtek jesteśmy bardzo różni. Połączyło nas to samo doświadczenie: absolutnej bezsilności i utrata dawnego życia ale mamy zupełnie inne charaktery, temperamenty, upodobania. Jednak Opatrzność połączyła nas właśnie takich i posłała razem w daleką drogę. Od 2011 roku pokonaliśmy idąc we dwóch wiele tysięcy km szlakami przez Polskę, z Polski do Moskwy, przez Norwegię, do Rzymu.

Śpiąc często pod jednym namiotem, idąc tygodniami w słońcu i w deszczu, często ścierając się i po męsku dyskutując na tysiąc tematów od dobranocek z dzieciństwa do kwestii Boga, życia i śmierci – mogliśmy poznać się nawzajem w wielu kryzysach i pięknych doświadczeniach. Cechy Wojtka były potrzebne mnie a moje jemu. Uzupełnialiśmy się ćwicząc się w cierpliwości i wyrozumiałości – niemal jak w małżeństwie.

Dziś dziękujemy Bogu za długą drogę która doprowadziła nas do Denver. Ufamy że ta droga jest błogosławiona i że poprowadzi nas dalej.

Jest z nami Tereska!

Tereska przyjechała specjalnie do nas do Denver z Chicago. Jechała 14 godzin żeby przywieźć polskie skarby i wesprzeć nas w zakupach sprzętowych przed dalszą drogą. Kiedyś jeździła TIRami po całych Stanach jako jedna z niewielu kobiet. Wie co znaczy być w drodze.

14lipca2
Polonia w Stanach to fenomen. Stąd – mimo odległości – lepiej widać Polskę . Lepiej widać jej prawdziwy kształt. Polskie serca połączone jednym duchem to prawdziwa moc.

W sportowym sklepie, gdzie w trójkę szukalismy skarpet z merynosa, zaskoczyła nas godzina 15.00. Koronkę do Bożego miłosierdzia odmówiliśmy więc wspólnie siedząc na ławeczce w sekcji z obuwiem sportowym.

Potem sprzedawca zapytał o znaczenie naszych krzyży. Po chwili naszych wyjaśnień pokazuje nam swoje przedramię na którym włosy stanęły mu dęba.
– Zgadzam się z wasza ideą. Też jestem chrześcijaninem. Będę wspierał modlitwą waszą pielgrzymkę.