2609

Kocham ten Kościół !

Dwa dni temu upał i parno. Wczoraj w nocy zimno. Dziś leje od rana. Taki początek jesieni w Ohio. NY coraz coraz coraz…
Wczoraj przyjęli mnie na nocleg księża z kościoła świętego Michała Archanioła w Findlay (obaj o imieniu Michał!). Na wieczornym spotkaniu z młodzieżą poproszono mnie żebym opowiedział o pielgrzymce. Potem sluchsłem świadectw nawróceń młodych ludzi. Miałem łzy w oczach.
Po kolejnych 22 milach w deszczu jestem dziś pod opieką sióstr franciszkanek w klasztorze w Tiffin. Mają ten sam znak – krzyż tau.
Znowu trafiłem na spotkanie – tym razem lokalna społeczność razem z siostrami, ojcem Dickiem i policjantem z miasteczka dyskutowali program zapobiegania narkomanii wśród młodzieży. Przed każdym uczestnikiem leżała słynna książka „The Dreamland” – o tym jak promowana przez farmację praktyka brania opioidowych leków przeciwbólowych prowadzi do uzależnień od heroiny”. Mowiłem o doświadczeniach naszej wspólnoty. O Marku, Sewerynie, Irku. Dużo było na temat AA. Sto mil na wschód na mojej drodze jest Akron – kolebka ruchu AA.
Anioły nie siostry. Modlimy się razem. Na codzien pracują wśród bezdomnych i uzależnionych .. dobrze trafiłem :)
Kocham ten Kosciółl!