FB_IMG_1533477037149

Nowy wymiar zieleni

Kukurydza ma zielony kolor. Przecież to oczywiste. A jednak codzienna droga przez niekończące się pola Nebraski otwiera przede mną nowy wymiar zieleni.

25 mil, to 40 kilometrow codziennych, zielonych rekolekcji. Małe, rolnicze osady, rozrzucone co 4-5 godzin drogi, dają chwilę odpoczynku w cieniu. Zawsze szukam wtedy koscioła i zwykle jest – nieduży, często z białego sidingu: Matki Bożej Dobrej Rady, Matki Bożej Różańcowej, Niepokalanego Poczęcia. Rozkładam się w cieniu pod drzewami i patrzę, jak zieleń liści przyjemnie kontrastuje z czystą bielą ścian świątyni.

Potem znów wtaczam się wózkiem na grafitową wstęgę asfaltu, która przecina bezkresne morze zieleni.

W pewnej chwili dostrzegam na jezdni pęk kluczy. Jestem już kilka mil od miasteczka. Komuś musiały wypaść. Jest wśród nich pilot do samochodu.
Klucze. Ktoś musiał bardzo się zmartwić, nie mogąc ich znaleźć… Klucz do domu, klucz do biura, klucz do bankowej skrytki…
Klucz…

Wśród kolorów tęczy zieleń występuje dokladnie w środku. Ma pozycję centralną. Wlaśnie tym położeniem astronomowie tłumaczą brak zieleni w widmie kosmosu. Zieleń to ponoć jedyna barwa, której nie widać przez teleskopy. Galaktyki, oddalające się od ziemi emitują fale dłuższe – światło czerwone. Te zaś, które się do nas zbliżają – świecą na niebiesko. Środek spektrum natomiast, zamiast zieleni pokazuje wzmocnienie w postaci światła białego. Zieleni w kosmosie brak. Jest jej za to pełno w Nebrasce.

Zielony to symbol życia, którego dotąd poza ziemią nie odkryto, ale w ikonografii to także znak Ducha Świętego.
Duch zawsze pokazuje prawdę, prowadzi drogą środka – unikając pozycji skrajnych.

Zieleń na ikonach, to także kolor szat męczenników, a więc tych, którzy przez cierpienie i śmierć weszli w czyste światło, do radości życia wiecznego. Skrajna w ich postawie jest tylko miłość.

Patrząc na kukurydzę myślę o życiu i o śmierci. O śmierci, która nie jest strasznym końcem, tylko kluczem do prawdziwego życia.

 

FB_IMG_1533477024064FB_IMG_1533477032076