3cz

Jak wielką łaską jest duch wdzięczności

3 czerwca

Wczoraj 11 godzin w słońcu i tylko raz daszek. Trzeba naprzód. A tu znowu pod górę i w końcówce dnia ostro pod wiatr. Pod docelowym miasteczkiem o nazwie Eureka znajduje na poboczu trzy butelki wody Nestle. Zapieczętowane tylko nagrzane, wiadomo. Śmieje się bo przypomina mi się Archimedes w wannie i jego okrzyk Eureka! (odkryłem!) gdy podczas kąpieli odkrył zasadę wyporu wody. To ten zapas wody, który mi się właśnie skończył. Do centrum 2 km. Tam jest kościół i msza jutro o 11.00. Nie wiedziałem czy dotrę więc nie dzwoniłem do ksiedza. Teraz nie chce robić najścia poza tym jest późno a jestem tak zmęczony, że najchętniej położyłbym się na przystanku.

Po prawej cudowny zagajnik w spokojnej okolicy. W środku jednak porozrzucane śmieci . A więc smietnik. Chwila zawahania. Ale coś dziwnego. To jakiś zapomniany śmietnik. Puszki druty i kawałki blachy są wszystkie dokładnie wytrawione przez słońcę i wodę na rudy kolor. Butelki wyczyszczone dokładnie z etykiet. Żadnych świeżych odpadków. Żadnych zapachów poza jałowcem, który rośnie tu bujnymi kępami. W sumie czysty ten śmietnik. Tylko ziemia jest pyląca i po chwili mam białe buty. Rozkładam namiot i odpalam piecyk. Do wybornej zupy gulaszowej koncertują świerszcze. Myślę, że w modlitwach o nocleg nie prosiłem nigdy o śmietnik. Mówimy czasem w naszej wspólnocie, że „pielgrzymowi nic się nie należy” – dlatego może za wszystko dziękować. Za wszystko co go spotyka. Jak wielką łaską jest duch wdzięczności! Przypomina mi się początek Listu św. Jakuba, patrona pielgrzymów:

„Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków.”

Nie mamy „znosić” trudów czy ich „tolerować”, tylko brać je za radość! I to pełną! Czy można to pojąć nie będąc w drodze ze Świetą Rodziną? Oni przeszli to wszystko jako pierwsi. Na pielgrzymim szlaku lub w tej trudniejszej wędrówce przez szarość codzienności – jesteśmy próbowani. Nie włóczmy sie po śmietnikach, ale prośmy dla siebie nawzajem o ducha wdzięczności .

A więc to jest moja Eureka! Odkrycie na zapomnianym śmietniku.

Jutro msza. Umyje się na stacji. Za wszystko Bogu niech będą dzięki!